Serwis informacyjny
USA zapowiada państwowe finansowanie energetyki jądrowej
Data dodania: środa, 1 lipca 2026, autor: nuclear.pl
USA zapowiada państwowe współfinansowanie energetyki jądrowej przez system pożyczek federalnych, by przyspieszyć jej budowę.

Wsparcie ma postać pożyczki dla Westinghouse'a i grupy amerykańskich spółek energetycznych, finansującej zamówienie tzw. long lead items – w praktyce ciężkich odkuwek zbiorników reaktorów i wytwornic pary – i sięga niemal 18 miliardów dolarów.
Konstrukcja tej pomocy jest jednak daleka od zwykłej dotacji – to pożyczka obwarowana wielowarstwowym mechanizmem zwrotu. Środki nie trafiają wprost do Westinghouse'a, lecz do jego spółki celowej, która rozdzieli je pomiędzy pięć wehikułów projektowych, będących współwłasnością Westinghouse'a i odpowiedniego partnera energetycznego. Każdy z nich ma przeznaczyć pieniądze na zakup komponentów po z góry ustalonej cenie, dla dwóch reaktorów w ramach jednego projektu.
Zarówno spółka celowa, jak i zatwierdzony partner muszą wnieść po około 500 milionów dolarów, czyli mniej więcej miliard na projekt, zanim w ogóle sięgną po środki z pożyczki – i to ich kapitał absorbuje ewentualne straty jako pierwszy, zanim ryzyko dotknie podatnika. Sama spłata jest powiązana z decyzją inwestycyjną: w miarę jak kolejni partnerzy podejmują finalne decyzje o budowie bloków, pożyczka ma być zwracana z przychodu ze sprzedaży zamówionych wcześniej odkuwek. Państwo finansuje więc produkcję z wyprzedzeniem, a gdy przedsiębiorstwo energetyczne decyduje się na budowę bloku, odkupuje gotowe komponenty od wehikułu projektowego – i właśnie ta zapłata domyka pożyczkę. Na koniec dochodzi udział skarbu państwa w zysku: powyżej progu 17,5 miliarda dolarów rząd przejmuje jedną piątą zysków Westinghouse'a oraz część zysków przyszłego operatora elektrowni. W efekcie nie jest to wyłącznie zwrot kapitału z odsetkami, lecz także partycypacja w przyszłej marży – Waszyngton bierze na siebie ryzyko czasu i płynności, ale tak je obwarowuje, by w razie sukcesu wyjść na plus, a w razie niepowodzenia tracić jako ostatni.
Warto przy tym jasno powiedzieć, na czym polega realne wąskie gardło: Stany Zjednoczone nie dysponują już własnym przemysłem zdolnym wykonać te komponenty. Potencjał ciężkiego kucia tej klasy zanikł wraz z załamaniem budowy nowych bloków po latach 80. Tymczasem zbiorniki reaktora AP1000 wymagają pras kuźniczych o nacisku rzędu 14–15 tysięcy ton, przyjmujących stalowe wlewki o masie 500–600 ton – a taki potencjał mają dziś zaledwie nieliczne państwa, przede wszystkim Japonia i Korea.
Dlatego trzon dostaw tego programu – wbrew retoryce o odbudowie amerykańskiej bazy przemysłowej – na starcie biegnie przez zagranicę, w tym przez zakłady samego Westinghouse'a i jego partnerów. Komponenty układu pierwotnego ma wytwarzać przejęta przez koncern włoska fabryka w Monfalcone, a kluczowe elementy, takie jak wytwornice pary czy zbiorniki, mogą powstawać również w Kanadzie. Budowa rodzimej kuźni to zadanie na lata, nie na czas trwania pierwszej transzy pożyczek.
