Serwis informacyjny
Uzgodniono warunki dłuższej eksploatacji elektrowni Sizewell B
Data dodania: piątek, 10 lipca 2026, autor: nuclear.pl
Brytyjski rząd oraz EDF Energy uzgodniły warunki przedłużenia eksploatacji Elektrowni Jądrowej Sizewell B. Ma ona pracować do 2055 roku na podstawie kontraktu różnicowego. Wartość ceny wykonania na okres 2035–2055, którego dotyczą uzgodnienia, to 70,5 GBP/MWh.

Umowa pozwoli operatorowi przeprowadzić niezbędne remonty i modernizacje obiektu. Wartość prac, które mają być realizowane w okresie najbliższych 15 lat, szacowana jest na 800 mln funtów.
Sizewell B to jedyny obiekt energetyki jądrowej w Wielkiej Brytanii z reaktorem wodnym ciśnieniowym. Uruchomiona w 1995 roku instalacja jest też najnowszą elektrownią jądrową w kraju. Niedługo ma szansę zostać także jedyną czynną.
Wielka Brytania rozwijała swój program energetyki jądrowej od lat 50. w oparciu o własne technologie reaktorów gazowo-grafitowych. Zawodowa energetyka jądrowa tego kraju wykorzystywała 26 reaktorów pierwszej generacji określanych popularnie jako typ „Magnox” (od nazwy stopu wykorzystywanego w koszulkach paliwowych) oraz 14 reaktorów drugiej generacji nazywanych AGR, z których ostatnie przekazano do eksploatacji w 1989 roku. Po nich powstał już tylko blok Sizewell B, wykorzystujący importowaną technologię reaktorową firmy Westinghouse. Oryginalnie planowano, że podobnych jednostek powstanie więcej, ale plany te w latach 90. zarzucono.
Obecnie z imponującego brytyjskiego parku jednostek wytwórczych niewiele już zostało. Od 2023 roku w ruchu pozostaje już tylko osiem reaktorów AGR (po dwa w elektrowniach Heysham 1, Heysham 2, Hartlepool i Torness) oraz pojedynczy PWR w Sizewell B. To zresztą nie koniec zapaści – według obecnych planów kolejne cztery reaktory zostaną wyłączone w roku 2028 a pozostałe cztery jednostki gazowe – w 2030.
Istnieje realna szansa, że do tego czasu w brytyjskim systemie nie pojawią się nowe moce jądrowe. Obecnie budowana jest tam tylko jedna elektrownia – Hinkley Point C z dwoma reaktorami EPR. Pod względem mocy będzie ona w stanie zastąpić blisko sześć z obecnie pracujących ośmiu AGR-ów, problem jednak w tym, że nie będzie gotowa na czas. Kiedy układano pierwszy beton pod nowe reaktory – w 2017 roku – zakładano, że pierwsza jednostka wejdzie do ruchu w roku 2025. Niestety według obecnych przewidywań będzie to raczej rok 2030. O ile nie dojdzie do dalszych opóźnień.
Luki mocowej nie można niestety łatwo załatać przedłużając eksploatację istniejących reaktorów. Takie procesy są bowiem względnie łatwe w przypadku reaktorów wodnych, których zbiorniki okazały się dużo trwalsze, niż niegdyś przewidywano – czego pokłosiem jest przewidywany dziś dla nowych obiektów 60-letni resurs. Niestety jednak w przypadku reaktorów grafitowych starzenie postępuje w sposób bardziej nieubłagany i choć pewne przedłużenia są możliwe – z czego już w Wielkiej Brytanii skorzystano – możliwości są tu dużo skromniejsze.
W Wielkiej Brytanii oczywiście istniała świadomość nieuchronnie zbliżającego się kresu eksploatacji wysłużonych AGR-ów i były podejmowane liczne przymiarki do budowy nowych elektrowni jądrowych. Większość z nich jednak się nie udała – głównie ze względu na wycofywanie się potencjalnych inwestorów. Nie doszły zatem do skutku anonsowane niegdyś inwestycje firm takich jak Horizon (Wylfa Nywydd oraz Oldbury B, łącznie 4 bloki ABWR), China General Nuclear (Bradwell B, 2 bloki Hualong One), czy NuGeneration (Moorside, 3 bloki AP1000). Z instalacji planowanych na początku drugiej dekady obecnego stulecia ostała się tylko wspomniana już Hinkley Point C. Mozolnie toczą się także negocjacje w sprawie bliźniaczego obiektu Sizewell C, który pozwoliłby na odbudowanie mocy zainstalowanej w brytyjskim atomie. W ostatnich latach Brytyjczycy powrócili też do prób budowy mocy w oparciu o własne technologie – przy użyciu rozwiązania Rolls-Royce SMR. Na pierwsze wyniki tych działań przyjdzie jednak poczekać jeszcze około dekady.
