Serwis informacyjny
Szwajcaria: parlament za możliwością nowego atomu; będzie referendum?
Data dodania: czwartek, 25 czerwca 2026, autor: nuclear.pl
W czerwcu szwajcarski parlament uchylił drzwi dla potencjalnych nowych elektrowni jądrowych w tym kraju. 18 czerwca 2026 roku niższa izba – Rada Narodowa – zatwierdziła rządową poprawkę do polityki energetycznej kraju. Wcześniej akceptację dla niej wyraziła także izba wyższa – Rada Kantonów.

W ciągu ostatnich lat kwestia energetyki jądrowej była w Szwajcarii przedmiotem sporów. Kraj ten eksploatuje elektrownie jądrowe od 1968 roku. Obecnie w ruchu są cztery z sześciu wybudowanych bloków: dwa w EJ Beznau (uruchomione w latach 1969 i 1971, 2 x 380 MW) oraz po jednym w EJ Gösgen (1979, 1060 MW) oraz EJ Leibstadt (1984, 1285 MW). Wyłączono już natomiast jeden eksperymentalny i zupełnie nieudany blok w Lucens (7 MW, pracował w latach 1968–1969) oraz pojedynczy blok EJ Mühleberg (390 MW, 1971–2019). Przez dziesięciolecia energetyka jądrowa zapewniała Szwajcarii ok. 40% energii elektrycznej, podczas gdy pozostałych 60% było wytwarzane niemal wyłącznie w elektrowniach wodnych, co dawało temu krajowi jeden z najczystszych systemów energetycznych w krajach rozwiniętych. W ostatnich latach, w szczególności po wyłączeniu bloku Mühleberg, udział ten zaczął nieco spadać i obecnie oscyluje wokół 30%, podczas gdy w miksie pojawiła się też fotowoltaika.
Stosunek do atomu w Szwajcarii jest zmienny i niejednoznaczny. W 1990 roku w wyniku referendum wprowadzono 10-letnie moratorium na budowę nowych instalacji. Z drugiej strony w 2003 roku obywatele odrzucili koncepcję wycofania elektrowni jądrowych do 2014 roku. W kolejnych latach pojawiały się – i kolejno upadały – wstępne pomysły budowy nowych mocy. Po katastrofie w Fukushimie, w maju 2011 roku, rząd federalny zadeklarował, że nowe pokolenie bloków jądrowych nie powstanie. Decyzja ta została następnie zatwierdzona przez parlament i doprowadziła do opracowania w 2014 roku nowej „Strategii energetycznej 2050”. Zgodnie z wcześniejszym podejściem nie przewidywała ona budowy nowych bloków jądrowych, ale jednocześnie zakładała możliwość przedłużania eksploatacji instalacji istniejących. Pomysły ograniczenia czasu eksploatacji pracujących reaktorów, przedkładane przez partię Zielonych, były kilkukrotnie odrzucane, w tym w referendum w listopadzie 2016 roku, kiedy obywatele stosunkiem głosów 54:46 opowiedzieli się przeciwko planowi zamknięcia wszystkich reaktorów do roku 2029. Za to wspomniana „Strategia” przewidująca, że nowe instalacje nie będą powstawać a istniejące nie będą mogły zostać poddane fundamentalnym modernizacjom, została w referendum w 2017 roku poparta przez większość 58% głosujących.
Do tematu powrócono w 2024 roku, kiedy rząd federalny zaproponował zniesienie zakazu budowy nowych instalacji, powołując się na konieczność spełnienia celów klimatycznych, rosnące zapotrzebowanie oraz nowe niepewności geopolityczne. To właśnie ta inicjatywa doprowadziła do opracowania przegłosowanej właśnie poprawki do polityki energetycznej kraju. Zaproponowana zmiana cieszy się poparciem Szwajcarskiej Partii Ludowej, podczas gdy sprzeciwiają się jej Socjaldemokraci oraz – naturalnie – Zieloni. Ci ostatni jeszcze przed głosowaniami w parlamencie zapowiedzieli, że w razie przyjęcia korekty będą dążyli do zorganizowania referendum w tej sprawie. W opinii przewodniczącej partii Lisy Mazzone, decyzja parlamentu „sabotuje szybki rozwój energii odnawialnych, ochronę klimatu oraz naszą suwerenność energetyczną”. W celu zorganizowania referendum konieczne jest zebranie 50 tysięcy podpisów w ciągu 100 dni od publikacji nowej ustawy. Komentatorzy medialni przewidują, że wnioskodawcom uda się to zrealizować i kwestia atomu powróci w głosowaniu powszechnym.
Referendum niekoniecznie pójdzie jednak po myśli Zielonych. Niedawny sondaż zamówiony przez Szwajcarskie Stowarzyszenie Spółek Energetycznych (AES) i przeprowadzony przez GFS.bern wskazuje, że za budową nowych elektrowni jądrowych opowiada się 59% Szwajcarów. Kontynuowanie eksploatacji istniejących elektrowni cieszy się natomiast poparciem 79% respondentów. Również w latach 2023 i 2024 sondaże wykazywały większościowe poparcie dla nowych elektrowni jądrowych (inaczej, niż badanie z lutego 2022).
Wydaje się zatem, że prawo dopuszczające budowę nowych bloków utrzyma się, tym niemniej droga do budowy nowych instalacji jest jeszcze daleka, na co wskazują perypetie innych krajów europejskich usiłujących budować bądź odtwarzać moce jądrowe. Dlatego kluczowe znaczenie w najbliższych latach i dziesięcioleciach będzie miało utrzymanie w ruchu niemłodych już instalacji istniejących. Tu jednak sytuacja wydaje się niezła. Zgodnie z raportem Rady Federalnej z wiosny tego roku, technicznie możliwa a przy tym rentowna powinna być 80-letnia eksploatacja reaktorów w Gösgen i Leibstadt – co oznacza pracę odpowiednio do 2059 i 2064 roku) – co daje czas na przygotowanie i realizację następców.
Dla mniejszych i starszych reaktorów Beznau obecnie planowana jest eksploatacja 60-letnia (tj. do 2029 i 2031), aczkolwiek operator analizuje możliwość dłuższego utrzymania w ruchu także tych instalacji. Wszystkie cztery reaktory pracują aktualnie na mocy zezwoleń, które są formalnie bezterminowe i mogą być eksploatowane tak długo, jak długo będzie możliwe wykazanie, że spełnione są wymagania w zakresie bezpieczeństwa.
