Serwis informacyjny
Pierwszy beton pod nowe bloki ciężkowodne IPHWR-700 w Indiach
Data dodania: wtorek, 3 marca 2026, autor: nuclear.pl
W Indiach rozpoczęto układanie betonu fundamentów dwóch nowych energetycznych reaktorów jądrowych. Rozpoczyna to oficjalny etap budowy bloków Kaiga-5 oraz Kaiga-6. Przewidywany oficjalnie czas budowy to 60 miesięcy – mierzone do krytyczności pierwszego z dwóch reaktorów. Elektrownia Atomowa Kaiga znajduje się w dystrykcie Uttara Kannada stanie Karnataka i obecnie ma moc zainstalowaną 880 MW (4 bloki po 220 MW).

Nowe bloki wykorzystywać będą indyjskiej konstrukcji kanałowe reaktory ciężkowodne typu IPHWR-700 i – zgodnie z ich oznaczeniem – osiągać moce rzędu 700 MW. Oryginalnie technologia reaktorów ciężkowodnych została przez Indie zakupiona w Kanadzie dla pierwszych dwóch bloków klasy 200 MW realizowanych w Elektrowni Atomowej Rajasthan (czasami określanej akronimem RAPS lub RAPP; w Indiach wszystkie elektrownie określane są jako „atomowe” a nie „jądrowe”). Pierwszy blok przekazano do eksploatacji w 1973 roku, jednak już w 1974 – zanim jeszcze ukończono bliźniaczą jednostkę – Kanada zerwała współpracę w związku z opracowaniem przez Indie broni jądrowej. W związku z tym realizacja bloku RAPS-2 przeciągnęła się – został on przekazany do ruchu dopiero w 1981 roku.
Dalszy rozwój technologii ciężkowodnych Indie realizowały już samodzielnie. Pierwsza konstrukcja (czasem określana jako IPHWR-220) w stopniowo ulepszanej formie została zrealizowana w czternastu blokach (Madras 1–2, Narora 1–2, Kakrapar 1–2, Kaiga 1–4 i Rajasthan 4–6). Większe IPHWR-540 powstały w dwóch blokach w Elektrowni Tarapur, natomiast najnowsze IPHWR-700 pracują w trzech blokach (Kakrapar-3 i -4 oraz Rajasthan-7) a budowa czwartego (Rajasthan-8) dobiega końca.
Krajowe reaktory ciężkowodne stanowią większość indyjskiej energetyki jądrowej, jednak na przestrzeni lat instalacje jądrowe pozyskano jeszcze z dwóch kierunków. W latach 60. w Elektrowni Tarapur firmy GE i Bechtel wybudowały dwa bloki z niewielkimi reaktorami wodnymi wrzącymi wczesnej wersji GE BWR-1. Jednostki te rozwijały moc po 210 MW, później ograniczoną do 160 MW. Tego kierunku rozwoju jednak nie kontynuowano. Już w XXI wieku Indie zdecydowały się natomiast uzupełnić krajowy program importem technologii rosyjskiej realizując bloki z reaktorami serii WWER-1000. Dwa bloki Elektrowni Kudankulam przekazano do eksploatacji w 2014 oraz 2017 roku.
Obecnie w indyjskiej energetyce jądrowej pracuje 21 bloków o łącznej mocy netto 7430 MW. Kolejnych 6 (4768 MW) jest w budowie, a 4 (639 MW – są to wszystkie cztery oryginalne – i najstarsze – „zachodnie” jednostki, tj. dwa kanadyjskie CANDU oraz dwa amerykańskie BWR-y) pozostają w „długoterminowym odstawieniu”. Mają one powrócić do pracy po modernizacji, choć proces opóźnia się względem oryginalnych deklaracji.
Opóźnienia są zresztą w indyjskim programie jądrowym elementem stale obecnym. Pierwszą parę IPHWR-700 budowano (od „pierwszego betonu” do ruchu planowego) 14 lat. W momencie, gdy zaczynano ich budowę w 2010 roku planowano, że potrwa ona lat sześć. W tym samym czasie oficjalne plany mówiły o osiągnięciu łącznej mocy zainstalowanej na poziomie 20 GW w roku 2020 oraz 63 GW (sic!) w 2032. Do roku 2050 udział mocy jądrowych miał wynieść 25%. W rzeczywistości, jak wyżej wspomnieliśmy, dziś moc wynosi niespełna 7,5 GW, a udział w 2025 roku wyniósł raptem 3,3% - z racji skali kraju i gospodarki mimo sporych inwestycji atom pozostaje zatem w Indiach źródłem marginalnym, natomiast niemal ¾ energii elektrycznej wytwarza się z węgla. Jednocześnie zapotrzebowanie indyjskiej gospodarki i obywateli na energię elektryczną bardzo szybko rośnie – w ciągu ostatnich niespełna piętnastu lat uległo ono podwojeniu. Przy tym obecnie zużycie energii elektrycznej na mieszkańca to tylko ok. 1,5 MWh/a (dane za rok 2023) – podczas gdy średnia światowa to ok. 3,6 MWh/a (dla porównania w Polsce 4,5 MWh/a, w Chinach ponad 6,5 MWh/a).
