Serwis informacyjny

Arabia Saudyjska ogłasza odkrycie nowych złóż rud uranu

Data dodania: wtorek, 22 września 2026, autor: nuclear.pl

Arabia Saudyjska dysponuje łącznie około 110 milionami ton rud zawierających uran – poinformował saudyjski minister energii książę Abdulaziz bin Salman podczas Konferencji Generalnej Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej (MAEA) 14 września.

Flaga Arabii Saudyjskiej, fot. domena publiczna
Flaga Arabii Saudyjskiej, fot. domena publiczna

Liczba ta odnosi się do sumarycznych szacunków z kilku obszarów objętych pracami poszukiwawczymi. Rudy mają charakter polimetaliczny: obok „obiecujących koncentracji uranu" zawierają wysokie stężenia pierwiastków ziem rzadkich, w szczególności ciężkich, oraz kilka innych kopalin.

Tego samego dnia OECD/NEA opublikowała nową edycję Czerwonej Księgi (Red Book), która daje precyzyjniejszy obraz saudyjskich zasobów. Według danych za 2025 rok około 31 700 ton uranu zaliczono do zasobów rozsądnie pewnych (RAR) – o dobrze rozpoznanej wielkości i położeniu, możliwych do eksploatacji sprawdzonymi technologiami w określonych granicach kosztów. Kolejne 32 400 ton to zasoby wywnioskowane (inferred), najmniej dokładna kategoria, na podstawie której żaden inwestor nie podejmuje decyzji o budowie kopalni. Zdaniem autorów raportu zasoby te mimo wszystko „stawiają Królestwo [Arabii Saudyjskiej – przyp. nuclear.pl] w wyjątkowej pozycji do rozwinięcia własnego cyklu paliwowego".

Problemem pozostaje opłacalność wydobycia. Czerwona Księga traktuje saudyjskie złoża jako zasoby niekonwencjonalne – występujące w typach złóż o bardzo niskiej zawartości uranu, bez historii produkcji, w której uran byłby produktem głównym lub istotnym ubocznym. Niemal wszystkie zaliczono do przedziału kosztowego 130–260 USD/kgU, określanego jako rezerwy marginalne, wymagające wysokich cen spot lub kontraktowych dla uzasadnienia nakładów kapitałowych. Dla porównania kopalnie podziemne i odkrywkowe o średniej i wysokiej zawartości uranu wydobywają po 40–80 USD/kg, a więc znacznie taniej.

Kontekstem dla oceny odkrycia są obecne ceny surowca. Uran na rynku spot notowany jest we wrześniu na poziomie około 198 USD/kg, blisko 20% wyżej niż rok temu, a ceny kontraktów długoterminowych osiągnęły nominalny rekord około 213 USD/kg, przebijając szczyt z 2007 roku. Kazatomprom, największy producent na świecie, obniżył nominalne zdolności produkcyjne na 2026 rok o około 3000 tU i zapowiedział, że żadna cena spot nie skłoni go do zwiększenia wydobycia.

Cena ta to orientacyjnie górna granica przedziału kosztowego, w którym Czerwona Księga umieszcza saudyjskie złoża. Przy potencjalnie nieskiej marży spadek cen o kilkanaście procent czyni projekt nieopłacalnym, a decyzje inwestycyjne w górnictwie uranu podejmuje się w horyzoncie dekady, nie bieżących notowań. Znaczenie odkrycia jest więc przede wszystkim strategiczne: 31 700 tU to niespełna pół roku światowego zapotrzebowania reaktorów, ale dla Rijadu – budującego program jądrowy i zabiegającego o prawo do wzbogacania uranu – własna baza surowcowa staje się argumentem za pełnym cyklem paliwowym i potencjalną niezależnością od dostawców z Grupy Dostawców Jądrowych.


Podziel się z innymi


Komentarze