Serwis informacyjny

NCBJ chce statusu Państwowego Instytutu Badawczego

Data dodania: piatek, 14 września 2012, autor: naukawpolsce.pap.pl

Narodowe Centrum Badań Jądrowych w Świerku, aby skutecznie wspierać polską energetykę jądrową, chce uzyskać status Państwowego Instytutu Badawczego - w rozmowie z PAP mówi o tym w rok po powstaniu NCBJ jego dyrektor, prof. Grzegorz Wrochna.

Reaktor Maria, fot. NCBJ
Reaktor Maria, fot. NCBJ

- Zanim powstanie elektrownia, w kraju musi powstać infrastruktura bezpieczeństwa: odpowiednie regulacje prawne, kompetentny dozór jądrowy, oraz silne zaplecze naukowo-techniczne. Do tej ostatniej roli przygotowujemy się intensywnie budując zespoły ekspertów do analiz bezpieczeństwa, symulacji działania i awarii reaktorów, przewidywania i oceny możliwych zagrożeń. Rozwijamy też kompetencje w dziedzinie badań materiałów, pomiarów skażeń itp. - powiedział dyrektor instytutu w Świerku.

Przywołując zapisy Strategii energetycznej Polski do 2030 r. i założenia programu energetyki jądrowej, naukowiec oczekuje, że jego ośrodek będzie miał możliwość efektywnego pełnienia takiej funkcji. - A to w praktyce sprowadza się do nadania naszej jednostce statusu Państwowego Instytutu Badawczego (PIB). Zgodnie z ustawą, PIB oprócz badań naukowych finansowanych przez resort nauki, ma dodatkowe zadania na rzecz państwa zlecone przez któregoś z ministrów. W naszym przypadku byłyby to zadania związane z energetyką jądrową, zlecone czy to przez Ministerstwo Gospodarki czy Ministerstwo Środowiska - mówił.

Jak zaznaczył prof. Wrochna, projekt rozporządzenia rady ministrów - bo w takim trybie nadaje się status PIB - na razie ugrzązł w konsultacjach międzyresortowych. - Ale mamy nadzieję, że wkrótce ten status otrzymamy i że dostaniemy środki na działalność z tym związaną. A czas najwyższy, bo inwestor około 2015-16 roku złoży do prezesa Państwowej Agencji Atomistyki, która sprawuje w Polsce dozór jądrowy, wniosek o pozwolenie na budowę elektrowni jądrowej.

I- wtedy będzie potrzebny ktoś, kto te dokumenty przeanalizuje, policzy, przeprowadzi symulacje, sprawdzi. W większości krajów urzędy dozoru zlecają te prace organizacjom wsparcia, których eksperci nieustannie doskonalą swoje umiejętności m.in. uczestnicząc w programach badawczych. Do tego konieczne są jednak odpowiednie narzędzia, a sam proces kształcenia ekspertów trwa ok. pięciu lat. Na szczęście zaczęliśmy ten proces odpowiednio wcześnie, ale czas najwyższy, żeby te sprawy uregulować - skomentował rozmówca PAP.

Według niego tylko status PIB i środki na zadania z nim związane pozwolą Centrum pełnić rolę zaplecza naukowo-technicznego dla energetyki jądrowej. Bez tego NCBJ będzie prowadzić badania naukowe, ale nie włączy się realnie w proces budowy elektrowni. - To by była wielka szkoda - mieć taki instytut i z niego nie korzystać, a co ważniejsze, realizacja programu energetyki jądrowej byłaby poważnie zagrożona - ocenił.

Źródło: PAP - Nauka w Polsce, Ludwika Tomala

Tagi


Podziel się z innymi


Komentarze