Serwis informacyjny
Kto doradzi PGE przy budowie elektrowni jądrowej?
Data dodania: czwartek, 2011.07.07, autor: nuclear.pl
Główny doradca PGE przy budowie elektrowni jądrowej może zarobić w ciągu 10 lat około 1,25 mld złotych. Na krótkiej liście są Francuzi, Brytyjczycy i Amerykanie.
Do ogłoszonego w lutym przetargu na inżyniera kontraktu zgłosiło się kilkanaście firm. Jak dowiedziała się Gazeta, na krótkiej liście są trzy: Tractebel Engineering z grupy francuskiego giganta GdF Suez, brytyjska firma AMEC i amerykański Exelon.
Największą niespodzianką jest odpadnięcie innego francuskiego potentata - EdF, który startował w konsorcjum z największą na świecie firmą budowlaną amerykańskim Bechtelem.
PGE uznała, że wybór EdF i Bechtela zostałby odebrany przez firmy sprzedające reaktory jako mocne poparcie dla francuskiego producenta reaktorów - firmy Areva.
Z krótkiej listy zostały wykreślone także dwie inne firmy - brytyjskie Worley Parsons i Mott-Mc Donald.
PGE ma już także krótką listę firm w innym, wartym 120 mln zł przetargu na wykonanie badań lokalizacyjnych trzech miejsc, w których może powstać elektrownia jądrowa. Walczą Tractebel, amerykański Enercon oraz brytyjski Worley Parsons. Po ich zakończeniu firma i rząd podejmą decyzję, gdzie powstanie elektrownia.
Przetarg na inżyniera projektu ma być zakończony na początku 2012 roku, a na wykonawcę badań lokalizacyjnych - w grudniu 2011.
Jesienią tego roku PGE chce też rozpisać przetarg na dostawę reaktorów.
cire.pl, wnp.pl
