Serwis informacyjny

Tusk: nie zmieniamy planów dotyczących energetyki jądrowej

Data dodania: środa, 2011.06.01, autor: cire.pl

Póki co nie zmieniamy naszych planów dotyczących energetyki jądrowej - powiedział premier Donald Tusk, pytany o ocenę decyzji Niemiec o wyłączeniu elektrowni jądrowych do 2022 r. Zapewnił, że polskie decyzje będą autonomiczne.

Elektrownia jądrowa, fot. Portal nuclear.pl
Elektrownia jądrowa, fot. Portal nuclear.pl

W poniedziałek partie niemieckiej koalicji rządzącej ustaliły, że do 2022 roku Niemcy zrezygnują z korzystania z energii jądrowej. Większość z 17 elektrowni jądrowych w Niemczech zostanie wyłączona do 2021 roku. Trzy siłownie będą jednak w razie potrzeby produkować prąd do 2022 roku. Mają one pełnić rolę bufora bezpieczeństwa w sytuacji, gdyby proces przechodzenia na odnawialne źródła energii nie postępował w zakładanym tempie i krajowi groziłyby deficyty energii elektrycznej.

Premier powiedział we wtorek po posiedzeniu Rady Ministrów, że Polska w sprawie energetyki jądrowej będzie podejmowała decyzje autonomicznie. - Jeśli ktoś nie chce budować elektrowni jądrowych, to jest jego problem. My jesteśmy przekonani, że energetyka jądrowa pod wieloma względami jest tą dobrą alternatywą dla innych źródeł energii i dlatego decyzje niemieckie nie będą miały żadnego wpływu na nasze - podkreślił.

Tusk powiedział, że poprosił wicepremiera Waldemara Pawlaka o przygotowanie odrębnego spotkania rządu, na którym ma być przedstawiona pogłębiona analiza na temat tego co może oznaczać dla nas taka deklaracja niemiecka. Czy jest to coś więcej niż deklaracja związana z wyborami i takimi bardzo proekologicznymi nastrojami w Niemczech, które przekładają się też na wyniki wyborów.

W ocenie premiera trudno dzisiaj powiedzieć, na ile ta niemiecka deklaracja będzie trwała i na ile będzie konsekwentnie realizowana. Według niego, decyzja Niemiec jest pozytywna dla Polski, ponieważ poprawi możliwości utrzymania energetyki węglowej. - Z polskiego punktu widzenia to dobrze, a nie źle, bo jak wiecie toczymy bój o możliwość wykorzystywania polskiego węgla - podkreślił.

- Jeśli okazuje się, że jeden z największych krajów w Europie rezygnuje z atomu, to jakie źródło energii jest w porządku? Bo wiatraki, przy całym szacunku dla zielonej energii, nie zastąpią luki, jaką będzie zamknięcie ponad 20 elektrowni jądrowych w Niemczech - mówił Tusk. W jego ocenie również nie będzie to gaz. - Gazu - mimo budowy Nord Stream - nie starczy, by wybudować elektrownie gazowe, które zastąpią elektrownie atomowe - dodał.

- Wyliczenia Komisji Europejskiej i innych instytucji europejskich o tym, ile będzie kosztowało wprowadzanie pakietu energetyczno-klimatycznego - a mówię o tych zapisach, które radykalnie ograniczają emisję CO2 - to wszystko można teraz wyrzucić do kosza, jeśli okaże się, że nie ma energetyki jądrowej w znaczącej części Europy - podkreślił szef rządu.

- Koszta związane z wprowadzaniem tych drastycznych przepisów będą o wiele, wiele większe. Siedząc bardzo głęboko w tej tematyce, z racji negocjacji pakietu klimatycznego, muszę powiedzieć, że dla nas jest to sygnał jednoznacznie dobry - nawet jeśli ma on kilka wątków i nie do końca jeszcze wiemy, co będzie znaczył praktycznie w Niemczech - mówił.

- Będziemy cały czas monitorować, co się opłaca polskiej energetyce - zapewnił. - Gdyby miało się okazać, że zasoby gazu łupkowego, technologiczne możliwości Amerykanów i innych naszych partnerów, umożliwiłyby wydobycie tego gazu na wielką skalę, to nie wykluczam, że podejmiemy decyzję o przestawieniu produkcji energii elektrycznej na gaz na większą, niż do tej pory myśleliśmy skalę - podkreślił Tusk.

Tagi


Podziel się z innymi


Komentarze