Serwis informacyjny
Zdobycie kadry elektrowni jądrowej to nie problem
Data dodania: piątek, 2010.02.12, autor: wnp.pl
Z kadrą na potrzeby energetyki jądrowej sobie poradzimy. Istnieje olbrzymia grupa wykształconych w Polsce energetyków jądrowych, która pracuje w światowym przemyśle jądrowym - mówi Janusz Lewandowski, przewodniczący Społecznego Zespołu Doradców przy pełnomocniku rządu ds. energetyki jądrowej.
Janusz Lewandowski, dyrektor Instytutu Techniki Cieplnej im. Bohdana Stefanowskiego z Wydziału Mechanicznego Energetyki i Lotnictwa Politechniki Warszawskiej, przewodniczący Społecznego Zespołu Doradców przy pełnomocniku rządu ds. energetyki jądrowej podkreśla, że rozwój energetyki jądrowej to olbrzymie wyzwanie inżynierskie, dotyczące różnych specjalności - to wyzwanie m.in. dla inżynierów budowlańców, mechaników i elektryków.
Janusz Lewandowski przypomina, że w przeszłości tylko 3 uczelnie w Polsce kształciły - do czasu katastrofy w Czarnobylu - kadry o specjalności energetyka jądrowa: Politechnika Śląska w Gliwicach i Politechnika Warszawska, które zaczęły kształcenie na początku lat 60. W trakcie budowy w elektrowni jądrowej w Żarnowcu studia zostały uruchomione na Politechnice Gdańskiej.
Obecnie kilka ośrodków akademickich w Polsce przygotowuje się do rozpoczęcia studiów w tym obszarze. Został już uruchomiony program kształcenia edukatorów, w którym uczestniczy pierwsza grupa 20 osób w tym 3 z Politechniki Warszawskiej, przygotowujących się na półrocznym kursie we Francji. Będą oni w przyszłości kształcili polskich specjalistów. Politechnika Warszawska współpracuje z Królewskim Instytutem Technicznym ze Szwecji, w ramach wymiany jeżdżą tam studenci i kształcą się w obszarze energetyki jądrowej. Od lutego 2010 r. Politechnika Warszawska własnymi siłami uruchamia studiach magisterskie.
- W Polsce w 3-4 ośrodkach jesteśmy w stanie wydać rocznie dyplomy ok. 80-100 absolwentom. Głód inżynierów w obszarze energetyki jądrowej w Europie jest taki, że oni niezauważalnie zostaną wessani do firm energetycznych, gdzie kadra się postarzała i zawód inżyniera stał się zawodem deficytowym. Z kadrą na potrzeby energetyki jądrowej sobie poradzimy. Istnieje olbrzymia grupa wykształconych w Polsce energetyków jądrowych, która pracuje w światowym przemyśle jądrowym. Część z nich wróci, niektórzy już rozmawiają o powrocie do Polski - mówi Janusz Lewandowski.
