Serwis informacyjny

Słowacy wyłączyli elektrownię jądrową

Data dodania: środa, 2007.01.03, autor: cire.pl

Z końcem ubiegłego roku zamknięto pierwszy blok elektrowni jądrowej w Jaslovskich Bohunicach. To czarny dzień słowackiej energetyki stwierdził premier Słowacji Fico.

31 grudnia - po 28 latach eksploatacji - Słowacja zamknęła pierwszy blok elektrowni jądrowej E-1 w Jaslovskich Bohunicach wyposażony w przestarzały rosyjski reaktor typu WWER 440/230. Drugi blok elektrowni zostanie zamknięty w 2008 roku. Elektrownia E-1 została zaliczona przez ekspertów Unii do dziesięciu najbardziej niebezpiecznych na świecie.

Podczas odłączania bloku premier Robert Fico, który przybył osobiście do Jaslovskich Bohunic powiedział, że decyzja poprzedniego rządu jest równoznaczna ze \"zdradą interesów narodowych\" - To czarny dzień dla słowackiej energetyki. Siła i głupota zwyciężyła nad racjonalnością. Zamknięcie bloku oznacza koniec eksportu słowackiej energii, a w 2008 r. po zamknięciu drugiego bloku Słowacja będzie zmuszona importować energię.

Początkowo słowackie władze zakładały, że oba bloki będą pracowały do roku 2012. Po protestach Unii Europejskiej, w szczególności Austrii, która groziła zablokowaniem akcesji Słowacji, rząd premiera Mikulasza Dzurindy postanowił we wrześniu 1999 zamknąć je w latach 2006 i 2008. Ustępstwo nie było duże, ponieważ już w chwili uruchomienia Jaslovskich Bohunic określano czas eksploatacji obu bloków na 30 lat. Z taką decyzją nie zgadzała się jednak ówczesna opozycja, która w połowie 2006 roku przejęła władzę na Słowacji. Lider lewicowego Smeru - dziś premier Robert Fico - zawsze twierdził, że Jaslovskie Bohunice są elektrownią bezpieczną i nie ma przeciwwskazań, aby siłownia funkcjonowała do roku 2015.

Teraz energetycznym priorytetem rządu jest zakończenie budowy 3. i 4. bloku drugiej elektrowni jądrowej - w Mochovcach. Ale jak zwraca uwagę Rzeczpospolita nie zależy to bezpośrednio od słowackiego rządu, bo od października 2005 r. właścicielem 66 proc.akcji Slovenskich Elektrarni, w skład których wchodzie elektrownia w Mochovcach, jest włoski Enel. Włosi nie wykluczają budowy dwóch kolejnych bloków, ale zniechęcają ich wysokie koszty inwestycji. Prace budowlane na 3. i 4. bloku są zaawansowane w 50 procentach, a technologiczne w 30. Ocenia się, że dokończenie inwestycji będzie kosztować jeszcze 40 mld koron (prawie 4,5 mld zł).

Tagi


Podziel się z innymi


Komentarze