Serwis informacyjny

Reaktory albo egipskie ciemności

Data dodania: czwartek, 2006.05.18, autor: cire.pl

Szef brytyjskiego rządu Tony Blair oświadczył, że inwestycje w budowę reaktorów jądrowych najnowszej generacji są konieczne, a rezygnacja z nich byłaby "zaniedbaniem obowiązków" – czytamy w Rzeczpospolitej.

Według szefa brytyjskiego rządu przy utrzymaniu obecnej polityki nie mamy szans na zrealizowanie planu zmniejszenia emisji dwutlenku węgla, a jednocześnie energetyka na Wyspach niemal całkowicie uzależnieni się od gazu importowanego w 80 - 90 procentach z Bliskiego Wschodu, Afryki i Rosji.

Przeciwnicy premiera komentując jego wypowiedź uznali, że premier w sposób nieuprawniony wyprzedził raport rządowy, który ma zostać opublikowany dopiero w lipcu - po szczegółowej analizie zebranych informacji. Dokonał też wyłomu w nieoficjalnej europejskiej strategii rozwoju energii atomowej, ukształtowanej po katastrofie, do której doszło 20 lat temu w Czarnobylu. Od tamtego czasu panowała ogólna tendencja do zamykania reaktorów, której do tej pory podporządkowywali się również Brytyjczycy. Do 2015 roku Wielka Brytania ma zamknąć dziewięć reaktorów starszej generacji. Niemcy na likwidację wszystkich elektrowni jądrowych dali sobie pięć lat więcej. Antyatomowej psychozie nie poddała się tylko Finlandia, która ma w 2009 roku oddać do użytku Olkiluoto 3 - nowoczesny reaktor trzeciej generacji o mocy około 1600 MW.

Rzeczpospolita przypomina, że pod koniec ubiegłego roku 2005 roku brytyjskie Centrum Badań nad Energią alarmowało, że w 2015 roku Wielka Brytania będzie miała deficyt energetyczny wysokości od 7 do 16 gigawatów i że da się go zlikwidować tylko poprzez budowę nowych reaktorów jądrowych.

W ocenie, dziennika jednak wypowiedź Blaira to nie tylko reakcja na grożący Wielkiej Brytanii deficyt energetyczny, ale też na coraz bardziej powszechne obawy, że przy rozwoju opartych na ropie i węglu metod produkcji energii kraj ten nie ma szans na sprostanie wymogom traktatu z Kioto. Kolejną ważną przyczyną zwrotu w brytyjskiej polityce energetycznej jest coraz słabsze przekonanie, że Rosja może być traktowana jako stabilny dostawca gazu i ropy na europejskie rynki.

Tagi


Podziel się z innymi


Komentarze