Serwis informacyjny
Co się dzieje z energetyką jądrową na świecie?
Data dodania: wtorek, 2006.03.14, autor: ekologika.pl
Dwa wydarzenia na początku tego roku zmusiły świat do głębszego zastanowienia się nad energetyką jądrową. Rosyjsko - ukraiński gazowy konflikt sprawił, że państwa importujące gaz zaczęły poszukiwać alternatywnych źródeł energii, a Iran, żądający prawa do rozwoju własnej energetyki jądrowej, podniósł problem do najwyższej rangi.
Ludzie tak się przyzwyczaili do śledzenia za zmianami cen ropy i gazu, iż dla wielu z nich może się stać okryciem, że te dwa rodzaje paliwa zajmują ostatnie miejsca pod względem udziałów w światowej produkcji energii. Stanowią bowiem zaledwie 10 % i 15 % , podczas gdy energia jądrowa plasuje się na trzecim miejscu (16 %), za węglem (39 %) i energią wodną (19 %).
Moc elektryczna zainstalowana w 440. reaktorach jądrowych, pracujących w 31 państwach świata, wynosi ok. 370 GW, co prawie dwukrotnie przewyższa globalną moc elektrowni w Rosji.
Reaktory badawcze znajdują się w 56. państwach świata. Oficjalnie się przyjmuje, że tylko osiem krajów (USA, Rosja, Wielka Brytania, Francja, Chiny, Indie, Pakistan i Korea Północna) posiada broń jądrową
Bronią jądrową ma także Izrael, aczkolwiek państwo żydowskie oficjalnie tego nie potwierdza. W swoim czasie bliska opanowania produkcji broni jądrowej była Republika Południowej Afryki (RPA), ale Pretoria dobrowolnie się zrzekła atomowego programu.
Największym konsumentem energii jądrowej jest Litwa: 80% jej zapotrzebowania na energię jest pokrywane z rozszczepienia atomu. Jednakże prawdziwym liderem w dziedzinie jądrowego przemysłu energetycznego jest Francja, która 78% swej energii uzyskuje z elektrowni jądrowych, będąc zarazem największym jej eksporterem.
Do najważniejszych krajów wydobywających uran należą: Kanada, Australia, RPA i Kazachstan. Rosja praktycznie uranu nie wydobywa, lecz częściowo otrzymuje w wyniku realizacji programu utylizacji głowic jądrowych.
W dziedzinie wzbogacania uranu przodują: Rosja (firma "Techsnabeksport"), USA (firma USEC), Francja (firma AREVA) i angielsko - niemieckie konsorcjum "URENCO".
Rosja produkuje także jedną piątą ogólnej liczby elementów paliwowych dla reaktorów, a w konstrukcji reaktorów oprócz Rosji, przodują amerykańskie firmy "General Electric", "Westinghouse" oraz niemiecko - francuska "Siemens - Framatom".
Australia wprawdzie posiada kopalnie uranu, ale elektrowni jądrowych nie ma. Po co one jej, skoro jest głównym dostawcą węgla na światowe rynki?
Zwolennicy energetyki jądrowej posiadają niezaprzeczalny atut: elektrownie jądrowe nie wydzielają gazów cieplarnianych.
Koszty produkcji energii z paliwa jądrowego są mniejsze, niż - z tradycyjnego. Według danych Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej (MAEA), 1 MWh energii z elektrowni jądrowych kosztuje 21 - 31 USD, z węglowych: 25 - 50 USD, z gazowych: 37 - 60 USD. Podane ceny zawierają wydatki na utylizację wypalonego paliwa w ciągu czasu życia elektrowni.
Budowa elektrowni jądrowych wiąże się z poważnymi kosztami inwestycyjnymi. Jednakże "World Nuclear Association" twierdzi, iż w ostatnich latach koszty te uległy znacznej redukcji dzięki standaryzacji, wprowadzeniu nowych technologii oraz skróceniu czasu budowy.
Wszystko wskazuje na to, iż pomimo tragicznych następstw czarnobylskiej katastrofy, przyszłość energetyki będzie uwarunkowana rozwojem atomowego przemysłu.
Niedawny sondaż przeprowadzony przez ośrodek "Deloitte & Touche" pokazuje, że 62 % ludności Wielkiej Brytanii wypowiada się za planami rozwoju energetyki jądrowej, a w Szwecji - 80%.
Według obliczeń MAEA, do 2030 r. państwa świata zainwestują w rozwój energetyki jądrowej ponad 200 mld. USD. MAEA jest pewna, że do 2020 r. udział elektrowni jądrowych w światowej produkcji energii wyniesie 17 %.
