Serwis informacyjny
Energetyka jądrowa wraca do łask
Data dodania: wtorek, 2006.01.10, autor: cire.pl
Europę ogarnia entuzjazm wobec energetyki jądrowej zauważa Rzeczpospolita. Czy Polska dołączy do grona państw wykorzystujących reacjonalnie energię jądrową?
Pierwsi zareagowali Finowie, którzy rozpoczęli budowę jednej z najnowocześniejszych elektrowni jądrowych w Olkiluoto. Zdaniem cytowanego przez Rzeczpospolitą Ulrika Strodbaeka, eksperta ds. elektrowni jądrowych w Międzynarodowej Agencji Energii w Paryżu Finowie podjęli decyzję opierając się na rachunku ekonomicznym, gdyż przy obecnych cenach ropy i gazu produkcja elektryczności z wykorzystaniem technologii jądrowej jest bardzo opłacalna.
śladami Finlandii gotowych jest pójść wiele, być może większość, państw Europy.
Na Litwie premier Algirdas Brazauskas zapowiedział przedłużenie pracy elektrowni w Ignalinie poza 2009 rok, choć oznaczałoby to złamanie zobowiązań podjętych w negocjacjach o przystąpieniu do UE.
Szef ukraińskiego rządu Jurij Jechanurow w wywiadzie dla niemieckiego "Berliner Zeitung" stwierdził, że wobec ryzyka uzależnienia się od dostaw z Rosji lepiej postawić na atom.
W Niemczech, pod naciskiem Zielonych, kanclerz Gerhard Schröder pięć lat temu postanowił stopniowo zamknąć wszystkie elektrownie jądrowe. Ostatnia z 19 działających siłowni miała zostać odłączona od sieci w 2020 roku. Jednak teraz mówi się nie tylko o zaniechaniu zamykania jeszcze działających elektrowni, ale także o budowie nowych.
Wątpliwości mają też Brytyjczycy, którzy parę lat temu postanowili wycofać się z produkcji energii jądrowej. Okazuje się, że koszt likwidacji elektrowni przekroczy 70 mld funtów, a z drugiej strony wiadomo, że energia ze źródeł odnawialnych pokryje tylko część niedoboru mocy po zamknięciu elektrowni jądrowych.
W dobrej sytuacji są chyba tylko Francuzi, którzy 80 procent energii produkują w elektrowniach jądrowych i mocno inwestują w bezpieczne technologie. W ubiegłym tygodniu w Paryżu ogłoszono pilotażowy plan budowy do 2020 roku dużo bezpieczniejszej siłowni nowej generacji kosztem 3,5 mld dolarów.
