Serwis informacyjny

PSE za energetyką jądrową

Data dodania: środa, 2005.05.18, autor: pse.pl

W dniu 12 maja 2005 r. w siedzibie PSE SA odbyło się seminarium "Uruchomienie programu energetyki atomowej w Polsce". W seminarium uczestniczyli przedstawiciele Rządu i Parlamentu RP, instytucji, organizacji, towarzystw i przedsiębiorstw działających w obszarze elektroenergetyki, instytutów naukowo-badawczych i wyższych uczelni technicznych.

Prezes PSE, Stanisław Dobrzański, otwierając seminarium stwierdził, że ze względu na strategiczną rolę, jaką zajmują PSE w krajowym systemie elektroenergetycznym, są one zainteresowane rozwojem wszelkich źródeł energii, które mogą zapewnić Polsce bezpieczeństwo energetyczne, w tym rozwojem elektrowni jądrowych.

Prognozy zapotrzebowania przewidują podwojenie zużycia na energii elektrycznej do roku 2025 (272 TWh). Obecnie źródłem energii, na którym opiera się polska energetyka, jest węgiel. Szacuje się, że zasoby istniejących kopalń węgla kamiennego wystarczą na ok. 38-40 lat, a kopalń węgla brunatnego – na ok. 30 lat. W przypadku budowy nowych kopalń i odkrywek, węgla wystarczy na 100 lat. Będzie to jednak paliwo droższe niż obecnie ze względu na wzrastające koszty wydobycia. Zasoby gazu, ropy i energii odnawialnej są niewielkie i mogą zaspokajać głównie potrzeby lokalne. Import gazu będzie coraz droższy ze względu na prognozowany wzrost cen na rynku światowym. Rozpatrując możliwości importu energii elektrycznej, trzeba uwzględnić konieczność rozwoju powiązań sieciowych Polski z zagranicą. Dla zapewnienia bezpieczeństwa dostaw energii elektrycznej odbiorcom krajowym wymagana jest również rozbudowa własnych źródeł wytwórczych. Takie podejście jest zgodne z podejściem Unii Europejskiej, wyrażającym się w projekcie nowej dyrektywy, przygotowywanej po analizie przyczyn i skutków wielkich awarii systemowych w Europie.

Kolejnym istotnym czynnikiem ograniczającym produkcję energii elektrycznej ze źródeł spalania, i to już w latach 2008-2012, są normy ochrony środowiska – zawarte w zapisach Traktatu Akcesyjnego, nakładające limity emisji SO2 i NOX – a w perspektywie długofalowej unijne limity emisji CO2, które mają być znacznie niższe od przewidzianych dla Polski w Protokole z Kioto. Niezwykle trudno będzie również wywiązać się ze zobowiązań Polski w zakresie osiągnięcia do 2010 r. 7,5% udziału energii elektrycznej ze źródeł odnawialnych, a tym bardziej 14% udziału do roku 2020 - ze względu na jej dość ograniczone zasoby. Podwojenie produkcji energii w elektrowniach wodnych, maksymalne wykorzystanie zasobów biomasy z lasów oraz upraw energetycznych, a także rozwój farm wiatrowych mogą okazać się niewystarczające.

Wymienione kwestie skłaniają do uznania energetyki atomowej za konieczność. Stanowisko to znalazło odzwierciedlenie w przyjętym przez Rząd w styczniu br. dokumencie "Polityka energetyczna Polski do 2025 roku", stanowiącym przełom w postrzeganiu kwestii energetyki atomowej w Polsce. Prognozy przewidują konieczność uruchomienia pierwszej elektrowni atomowej ok. 2021-2022 r. Wcześniejsze uruchomienie wydaje się trudne. Wymagane jest bowiem wykonanie licznych prac przygotowawczych, w tym analiz technicznych, ekonomiczno-finansowych, środowiskowych, bezpieczeństwa, lokalizacyjnych, a także skierowania niektórych branż gospodarki na nowe tory, wynikające z uwarunkowań współpracy polskiego przemysłu z powstającą energetyką atomową. Niezwłoczne podjęcie działań mających na celu opracowanie szeroko rozumianego programu energetyki jądrowej jest konieczne.

Konieczne jest również rozpoczęcie społecznej debaty mającej na celu uzyskanie akceptacji dla rozwoju opcji jądrowej w Polsce. Dlatego niezwłocznie należy podjąć działania informacyjne, upowszechniające wiedzę na temat bezpieczeństwa energetyki jądrowej. Istnieje bowiem w społeczeństwie obawia przed promieniowaniem, awarią podobnej do tej w Czarnobylu, skażeniem odpadami radioaktywnymi i zagrożeniem dla przyszłych pokoleń. Rzadko kto zdaje sobie sprawę, jak bezpieczna dla zdrowia jest generacja energii elektrycznej z elektrowni jądrowych. Dawki promieniowania wokół elektrowni jądrowych są tak małe, że nie powodują żadnych zauważalnych skutków, nie występuje wzrost ryzyka zachorowań na raka. Świadczą o tym statystyki stanu zdrowia pracowników zatrudnionych w samych elektrowniach. Ze względu na minimalne i wciąż zmniejszające się emisje z elektrowni jądrowych, energia jądrowa należy do najkorzystniejszych dla ludzi i przyrody. Zgodnie z wynikami studiów, koszty płacone przez społeczeństwo za utratę zdrowia, przedwczesne zgony i zniszczenie środowiska są najniższe właśnie dla energii jądrowej. Zagrożenia od odpadów promieniotwórczych po 300 latach są mniejsze niż żużla i popiołu z węgla kamiennego, a system barier zabezpieczających całkowicie chroni przed przeciekaniem odpadów radioaktywnych.

Polakom na ogół wydaje się, że żyjąc w kraju bez elektrowni jądrowej, żyją w świecie wolnym od energetyki jądrowej, podczas gdy w odległości do 300 km od granicy Polski znajduje się 27 bloków jądrowych, a do 600 km – 52 bloki. Nasi bliżsi i dalsi sąsiedzi od lat eksploatują elektrownie jądrowe (Czechy, Słowacja, Litwa, Ukraina, Niemcy, Węgry) i budują lub przygotowują się do budowy kolejnych bloków jądrowowych (Rumunia, Bułgaria, Finlandia). Na świecie pracuje 441 bloków jądrowych, a 25 jest w budowie. W Polsce natomiast, wciąż pokutuje widmo Czarnobyla. Bez podjęcia działań edukacyjnych, zawsze będziemy tkwić w obawach o zagrażającej nam katastrofie. W ciągu 50 lat historii eksploatacji elektrowni jądrowych, z wyjątkiem awarii w Czarnobylu, nie zdarzyła się żadna awaria, która spowodowałaby zagrożenie dla życia czy zdrowia społeczności zamieszkujących wokół elektrowni. Dziś wiadomo, że konstrukcja reaktorów w Czarnobylu była wadliwa, reaktory nie posiadały obudowy bezpieczeństwa, że eksploatowano je w sposób niezgodny z zasadami bezpieczeństwa. Reaktory jądrowe budowane zgodnie ze standardami europejskimi, nie stwarzają zagrożenia nawet po hipotetycznej awarii.

Za energetyką jądrową przemawiają również względy ekonomiczne, bowiem energia z niej generowana może być tańsza od produkowanej w elektrowniach konwencjonalnych. Będzie to miało niebagatelne znaczenie, gdy za kilka lat odbiorca indywidualny będzie miał prawo do wyboru źródła energii. Wówczas sięgnie być może po tańszą energię z zagranicy, i będzie to właśnie energia z elektrowni jądrowej.

Działania wyjaśniające i edukacyjne, a także przekazywanie rzetelnej informacji o energetyce jądrowej będzie miało zasadnicze znaczenie dla uzyskania akceptacji społecznej. Szczególnie odpowiedzialne zadanie spoczywać będzie na publicystach i dziennikarzach. Będzie to też wielkie wyzwanie dla świata nauki i szkolnictwa, gdyż niezwykle istotne i niełatwe będzie odbudowanie kadr dla potrzeb edukacji i eksploatacji elektrowni.

O ile potrzeba pilnego rozwoju energetyki jądrowej w Polsce wydaje się oczywista, o tyle bez odpowiedzi pozostają liczne pytania związane z inwestycją, np.: gdzie zlokalizować obiekt, jaki będzie mechanizm wyłonienia inwestora, jakie przyjąć zasady finansowania, jacy wykonawcy brani będą pod uwagę? Odpowiedzi na te i inne pytania wymagają podjęcia szeroko zakrojonych prac analitycznych, studialnych, badawczych oraz tworzenia kadr. Wychodząc naprzeciw tym potrzebom PSE zaproponowały niezwłoczne uruchomienie Programu Energetyki Atomowej, który stałby się pomostem pomiędzy energetyką a przemysłem, nauką, szkolnictwem, organami samorządowymi, organizacjami społecznymi.

Czas nagli. Optymistycznie szacuje się, że na wybudowanie elektrowni jądrowej w Polsce potrzeba ok. 15 lat. Optymistycznie, jeżeli wziąć pod uwagę, że w Finlandii, która posiada 4 elektrownie jądrowe, oddanie piątej elektrowni nastąpi w 11 lat po rozpoczęciu procesu przygotowywania inwestycji.

Uczestnicy seminarium uznali za zasadne tworzenie Programu Energetyki Atomowej oraz wyrazili gotowość wspierania działań na rzecz jego uruchomienia.

Tagi


Podziel się z innymi


Komentarze