Serwis informacyjny

CIRE: decyzji w sprawie atomu można się spodziewać jesienią

Data dodania: środa, 9 sierpnia 2017, autor: cire.pl

W poniedziałek w TVP Info minister Tchórzewski zapowiedział, że Polska sama będzie budować elektrownię jądrową. Jak podkreślił mamy na to pieniądze, potrafimy ją wybudować. Jak pisze dzisiejsza "Rzeczpospolita" decyzji w tej sprawie można się spodziewać jesienią.

Proponowane przez PGE lokalizacje elektrowni jądrowej, fot. Portal nuclear.pl

W poniedziałek w programie "Minęła 20-ta" na antenie TVP Info minister energii Krzysztof Tchórzewski zapytany z kim będziemy budować elektrownię jądrową, z Francuzami czy z Chińczykami odpowiedział, że "będziemy sami budować, mamy na to pieniądze, potrafimy ją wybudować, jeżeli taka decyzja zapadnie".

Jednocześnie szef resortu energii zastrzegł, że choć w ocenie ME taką inwestycja powinna być zrealizowana, to w tej sprawie wymagana jest decyzja rządu. - do tej decyzji na poziomie rządu się coraz bardziej zbliżamy - powiedział minister Tchórzewski.

Jak pisze "Rz" minister nie sprecyzował kiedy sprawą budowy elektrowni jądrowej zajmie się rząd. Według dziennika można się spodziewać, że nastąpi to jesienią, kiedy to mają być zaprezentowane również założenia do polityki energetycznej kraju. Jednocześnie jak wskazuje źródło gazety zbliżone resortu energii, decyzja polityczna dotycząca budowy elektrowni jądrowej już jest, ale w rządzie jej przeciwnikiem jest minister środowiska Jan Szyszko.

Cytowany przez "Rzeczpospolitą" Herbert L. Gabryś z Krajowej Izby Gospodarczej twierdzi, że wszystkie warianty struktury wytwarzania, jakie rząd zamierza przedstawić jesienią, zawierają energetykę jądrową. Jak mówi najwcześniej takie źródło może się pojawić w systemie po 2040 roku. Zwraca on jednak uwagę, że nasza energetyka nie dysponuje środkami, które pozwoliłyby sfinansować takie przedsięwzięcie, bez podwyższenia cen energii, a na to nie stać ani gospodarki, ani odbiorcy indywidualnego.

Na temat finansowania inwestycji w bloki jądrowe w Polsce wypowiada się w "Rz" też Tomasz Szczurowski z AT Kearney, który zwraca uwagę, że koszt 1 GW mocy w elektrowni jądrowej sięga 16-20 mld zł. Według niego dobrze byłoby, a w przedsięwzięcie zaangażowały się polskie firmy energochłonne jak to ma miejsce w przypadku fińskiego projektu Pyhäjoki. W jego ocenie dobrym rozwiązaniem byłoby udział w projekcie generalnego wykonawcy, dzięki czemu będzie on dążył do szybkiego zakończenia inwestycji. Wśród potencjalnych generalnych wykonawców Szczurowski wymienia firmy Westinghouse i GE, a także koreańskie KEPCO. W jego ocenie póki co wiarygodnym partnerem do takiego przedsięwzięcia nie są firmy chińskie, bo nie mają doświadczenia jako wykonawca pod klucz. Francuska Areva odpada, ze względu na ogromne opóźnienia przy fińskim projekcie Olkiluoto, a rosyjski Rosatom ze względów politycznych.


Podziel się z innymi


Komentarze