Energetyka jądrowa w Polsce

Reaktory doświadczalne

Nawet większość osób interesujących się energetyką jądrową słyszało co najwyżej o dwóch reaktorach badawczych w Polsce - EWA i MARIA, a w istocie działało ich kilka.

Narodowe Centrum Badań Jądrowych (wcześniej IBJ, IPJ)

W latach 1958-1995 działał reaktor EWA (od słów: Eksperymentalny, Wodny, Atomowy) sprowadzony z ZSRR i zmontowany Świerku, o mocy początkowo 2 MW powiększonej do 10 MW. W grudniu 1974 uruchomiono działający do dziś reaktor MARIA, który od podstaw został zbudowany w Polsce, choć oparty był na radzieckim pomyśle - reaktora MR w Instytucie Kurczatowa w Moskwie. W latach 1997 - 2002 reaktor EWA zdemontowano i zwrócono do Rosji.

Hala reaktora EWA w Instytucie Badań Jądrowych w Œwierku (ok. 1965 roku)
Hala reaktora EWA w Instytucie Badań Jądrowych w Œwierku (ok. 1965 roku), fot. IBJ

Pozostałe reaktory, a raczej tzw. zestawy krytyczne były wykorzystywane jako modele reaktorów badawczych. Grafitowo-wodny zestaw krytyczny ANNA, o mocy zerowej (100 W) skonstruowany wyłącznie przez polskich naukowców i oddany do użytku w marcu 1963 roku, był modelem reaktora RFT, który był planowany do budowy jako następca reaktora EWA. Projekt ten jednak został odrzucony i podjęto decyzję o budowie reaktora innej konstrukcji, do którego w 1973 roku zbudowano zestaw krytyczny AGATA o konstrukcji podobnej do zestawu ANNA. Reaktor ten został zbudowany i jest nim reaktor MARIA. Wcześniej, bo już 29 grudnia 1964 roku uruchomiono kolejny zestaw krytyczny, całkowicie polskiej konstrukcji, o nazwie MARYLA. Był to model reaktora uniwersyteckiego - UR100, o mocy 100 kW, którego budowę planowano w Akademii Górniczo Hutniczej w Krakowie. W okresie badań z neutronami prędkimi zestaw krytyczny ANNA nazywany był P-ANNĄ lub PRĘDKĄ ANNĄ.

Hala zestawów krytycznych w Instytucie Badań Jądrowych po lewej Anna
Hala zestawów krytycznych w Instytucie Badań Jądrowych po lewej Anna, fot. IBJ

Po przeprowadzeniu wszystkich badań rdzenie (czyli paliwo jądrowe) tych zestawów krytycznych zdemontowano. Tym samym przestały być obiektami jądrowymi. Istnieją plany wykorzystania tych obiektów do badań reaktorów IV generacji: reaktorów wysokotemperaturowych, reaktorów powielających i reaktorów transmutacji jądrowej wypalonego paliwa.

Akademia Górniczo-Hutnicza

W połowie lat sześćdziesiątych w Akademii Górniczo-Hutniczej podjęto działania mające na celu zbudowanie reaktora uniwersyteckiego UR-100 o mocy 100 kW o imieniu WANDA (od słów Wodny, Akademicki, Naukowy, Dydaktyczny, Aplikacyjny). W wyniku tych działań wykonano prace projektowe, uzyskano paliwo do reaktora a także wykonano podstawowe elementy rdzenia i układów sterowania oraz zabezpieczeń.

Z względu na brak środków finansowych dalsze prace zostały przerwane, a zakupione elementy reaktora zostały użyte jako makieta do celów dydaktycznych. W 1983 roku przeprowadzono analizę celowości kontynuacji prac, po czym postanowiono wznowić dotychczasowe prace, dokonując odpowiednich zmian w zakresie konstrukcji i wyposażenia aparaturowego.

W październiku 1984 otrzymano nowe zezwolenie Państwowej Agencji Atomistyki na lokalizację reaktora w wybranym miejscu, jednakże w trakcie prac projektowych okazało się iż koszt tego przedsięwzięcia przekroczy 1 mld PLN. Awaria w Czarnobylu w kwietniu 1986 roku całkowicie pogrążyła możliwość dalszych prac. Reaktor miał być zlokalizowany w obrębie zabudowań AGH w narożniku ulic Miechowskiej i Reymonta i połączony z pawilonem dydaktycznym Międzyresortowego Instytutu Fizyki i Techniki Jądrowej. Miał służyć nie tylko AGH, ale także dwu politechnikom: śląskiej i krakowskiej.

Miał to być reaktor badawczy typu basenowego z paliwem wzbogaconym oraz moderatorem lekkowodnym i reflektorem grafitowym. Reaktor, w zbiorniku ze stopu aluminiowego, w osłonie betonowej miał być umiejscowiony w hali zbudowanej na planie kwadratu o bokach po 18 metrów i wysokości 17 metrów. Pod halą i wokół niej miały się znaleźć pomieszczenia technologiczne: pompownie, wentylatornie, filtry, wymienniki ciepła oraz laboratoria gorące, w tym laboratorium generatorów neutronów i pracownie radiochemiczne.

Niska moc, mały nadmiar reaktywności, dobra osłonność reaktora oraz prawidłowo zaprojektowana gospodarka substancjami promieniotwórczymi zapewniały całkowite bezpieczeństwo radiologiczne dla obsługi i otoczenia, również w sytuacjach awaryjnych.

Reaktor (rdzeń wraz z reflektorem), który przez wiele lat przeleżał w skrzyniach w piwnicach pod pawilonem C-2 obecnie jest wystawiony na parterze budynku Wydziału Fizyki i Informatyki Stosowanej D-10.

Zobacz także